![]() |
www.rowerydwa.prv.pl |
|
STRONA GŁÓWNA NEWS O NAS KSIĘGA GOŚCI LINKI KONTAKT MARATONY i WYŚCIGI 3 października 2004 Nasze czasy: - Karol Gradoń (nr startowy: 81) - 2.41.18 - Radosław Durkiewicz (nr startowy: 80) - 3.11.19 ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW TRASA WYŚCIGU
24 października 2004 Nasze czasy: - Karol Gradoń (nr startowy: 81) - 2 godziny 9 minut - Radosław Durkiewicz (nr startowy: 83) - 2 godziny 14 minut ZOBACZ RÓWNIEŻ: PEŁNE WYNIKI WYCINEK Z GAZETY
16 kwietnia 2005 - Radosław Durkiewicz - 1 godzina 16 minut - Karol Gradoń - 1 godzina 18 minut W kategorii OPEN: Radek - 3 miejsce, Karol - 5 miejsce.
24 kwietnia 2005 Start i meta znajdowały się na terenie domu dziecka w Binowie. Organizatorzy postarali się nie tylko o świetne przygotowanie i oznakowanie trasy, oraz bufety po drodze, ale również zapewnili atrakcje po wyścigu: piknik, oraz zespół muzyczny ("Jesienni Przyjaciele" z Goleniowa). Całość wypadła znakomicie, a my trasę 50 kilometrów pokonaliśmy w lepszym czasie niż podczas maratonu we wrześniu: - Karol Gradoń (nr startowy 80) - 2:30:45 - Radosław Durkiewicz (nr startowy 171) - 2:54:18 ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW TRASA WYŚCIGU WYCINEK Z GAZETY
14 maja 2005 Trasa biegła malowniczymi drogami okolic: Łobza, Reska, Dobrej i Węgorzyna. Większość startujących ścigała się na rowerach szosowych (w końcu był to maraton szosowy :) ), lecz my startowaliśmy na rowerach MTB. Zdecydowaliśmy się pojechać na jedną pętlę, która liczyła ponad 110 kilometrów, a osoby bardziej wytrwałe mogły wybrać dwie pętle (220km) lub trzy pętle (330km). Pogoda dopisała (choć silny wiatr bardzo utrudniał szybką jazdę), a po drodze spotykaliśmy wielu życzliwych i wesołych kibiców. Impreza była dobrze zorganizowana i w 100% się udała. Szkoda tylko, że pani która sędziowała nie była w zbyt dobrym humorze... Przez całą trasę jechaliśmy razem, przez co uzyskaliśmy ten sam rezultat: 4 godziny i 59 minut, co daje średnią prędkość ponad 22 kilometry/godzinę. Nie jest to zły wynik, szczególnie że w swojej kategorii zajęliśmy ex-aequo 3 miejsce. ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW PEŁNE WYNIKI (xls) TRASA WYŚCIGU TELEWIZYJNA RELACJA Z ZAWODÓW
11-12 czerwca 2005 Wystartowaliśmy o 10:05. Początkowo przyjemny wiatr wiejący w plecy pozwolił nam na osiągnięcie w pierwszej częśći trasy dobrej prędkości średniej (ponad 30 km/h). Gdy za Kaliszem Pomorskim wiatr zmienił kierunek (a raczej to my zmieniliśmy kierunek jazdy) nasza prędkość spadła, lecz wciąż przekraczała 25 km/h. Po 2:34 dojechaliśmy do pierwszego punktu kontrolnego - Drawska Pomorskiego (był to 70 kilometr trasy), gdzie spędziliśmy 15 minut. Wyposażenie "bufetów" było kolejnym miłym akcentem, gdyż oprucz standardowych bułek, bananów i wody, można było dostać: ciasto, pączki, batony czy jogurt. Zatem aż grzechem byłoby z całych tych dobrodziejstw nie skorzystać i na kolejnym punkcie żywieniowym (w Łobzie) spędziliśmy kolejne 15 minut. Był to 90 kilometr trasy, a my już odczuwaliśmy zmęczenie. Nie przeszkodziło nam to jednak za Łobzem "wbić się" za pewnego miłego pana na motorku i jechać z prędkością około 30 km/h przez kolejne 4 kilometry. W okolicach Węgorzyna zaczęła psuć się pogoda i obawialiśmy się że zaraz zacznie solidnie padać, lecz na szczęście skończyło się tylko na małym "kapuśniaczku". Mijaliśmy kolejne miejscowości: Storkowo, Ińsko, Recz. Gdy w końcu zauważyliśmy w oddali wieżę kościoła w Choszcznie przybyła do nas nowa energia i pomimo, że na ostatnich 3 kilometrach był długi wjazd pod górkę, szybko znaleźliśmy się na rynku w Choszcznie. Jako że wystartowaliśmy razem, jechaliśmy wspólnie przez całą trasę i równo przekroczyliśmy linię mety, zostały nam odnotowane identyczne czasy: 6:44:20. Jeszcze nigdy nie przejechaliśmy tak długiej (152 km) trasy i to w takim czasie! Zaraz po tym jak weszliśmy na salę gimnastyczną w Choszcznie, by chwilę odpocząć, zaczął podać bardzo silny deszcz. Na szczęście szybko minął, więc udaliśmy się na basen (z którego mogliśmy korzystać do woli - w ramach uczestnictwa w maratonie), a następnie na wielki festyn - "Dni Choszczna". O 21:00 rozpoczął się koncert In-Grid, po którym poszliśmy na ognisko dla uczestników wyścigu. Ten dzień zakończył się dopiero po 1:00. Spaliśmy na hali gimnastycznej. Rano o godzinie 10 rozpoczęła się dekoracja zwycięzców, a każdy uczestnik maratonu otrzymał pamiątkowy medal. Impreza była tak wspaniała, że z pewnością zjawimy się w Choszcznie za rok. ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW PEŁNE WYNIKI (doc) TRASA WYŚCIGU
25 września 2005 Atmosfera podczas zawodów jak zawsze była rewelacyjna, choć niestety organizatorzy zrezygnowali z orkiestry "na żywo". Odbyły się również konkursy towarzyszące, m.in. na najcięższy rower, podczas którego Radek zdobył 2 miejsce. Nasze czasy: - Karol Gradoń (nr startowy: 80) - 5:14:42 (100 km) - Radosław Durkiewicz (nr startowy: 171) - 2:40:35 (50 km) ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW TRASA WYŚCIGU
8 października 2005 Początkowo trasa wydawała się krótka. Pogoda dopisała. Mimo to na drugą pętlę zdecydowało się tylko 13 zawodników (w tym Radek), z 68 którzy wzieli udział w zawodach. Trasa była świetnie przygotowana i dobrze oznaczona, lecz mimo to wiele osób miało groźnie wyglądające upadki. Bardzo niebezpieczne zjazdy, oraz mordercze wpychanie rowerów pod strome góry spowodowały, że byliśmy wykończeni. Na szczęście na mecie czekała na nas świetna grochówka. Podczas tych zawodów Radek zdobył 3 miejsce w swojej kategorii. Nasze czasy: - Karol Gradoń (nr startowy: 21) - 1 godzina 51 minut (34 km) - Radosław Durkiewicz (nr startowy: 20) - 4 godziny 28 minut (68 km) ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW TRASA WYŚCIGU
23 kwietnia 2006 Nasze czasy: - Radosław Durkiewicz (nr startowy: 129) - 3:10:39 - Karol Gradoń (nr startowy: 574) - nieklasyfikowany ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW TRASA WYŚCIGU
24 września 2006 Nasze czasy: - Karol Gradoń (nr startowy: 574) - 2:29:33 - Radosław Durkiewicz (nr startowy: 586) - 2:32:02 ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNA STRONA ZAWODÓW TRASA WYŚCIGU |
|
Wszelkie prawa zastrzeżone. Autorzy strony: Radosław Durkiewicz i Karol Gradoń |