chmurki
chmury



Valid HTML 4.0!

STRONA GŁÓWNA      NEWS      O NAS      KSIĘGA GOŚCI      LINKI      KONTAKT   

NOCNA MASAKRA 2007

15-16 grudnia 2007

W tym roku wybraliśmy się na Nocną Masakrę w identycznym składzie jak poprzednio: Radek, Karol i Magda. Naszym celem było poprawienie rezultatu z poprzedniego roku, kiedy to udało nam się znaleźć 6 punktów. Nasze minimum na ten rok to znalezienie ośmiu punktów kontrolnych.
Do bazy rajdu, która znajdowała się w Międzyrzeczy, przyjechaliśmy w piątkowy wieczór. Rozłożyliśmy się na sali gimnastycznej, gdzie było już wówczas sporo osób. Następnie zrobiliśmy sobie fajną kolacje z winem i przegryzkami. Budziki nastawiliśmy na 6:30. Niestety nie było łatwo zasnąć, gdyż na salę przez cały czas ktoś wchodził i wychodził, a my spaliśmy blisko drzwi. W końcu udało nam się zasnąć, jednak pobudkę mieliśmy już przed 6, gdyż wówczas zaczęły dzwonić budziki innych uczestników rajdu. Magdzie jednak to nie przeszkadzało i starała się spać dalej. W końcu wszyscy wstaliśmy. Około 7:15 na salę gimnastyczną zawitał organizator z mapami trasy i rozpoczęło się zebranie techniczne. Musieliśmy w pośpiechu kończyć śniadanie i zanieść część rzeczy do samochodu. Następnie wstępnie obejrzeliśmy otrzymane mapy i ruszyliśmy na trasę.

Masakra_0

Już na początku wybraliśmy inną trasę niż pozostałe osoby idące w kierunku punktu oznaczonego numerem "15". Szykowała się ładna pogoda. Było mroźno, jednak szło się bardzo fajnie. Pierwszy z naszych punktów znaleźliśmy bez problemu. Znajdował się w ciekawym miejscu na zakolu rzeki.

Masakra_1

Masakra_2

Masakra_3

Kolejny punkt (oznaczony jako "9") również umieszczony był w fajnym miejscu - przy ruinach bunkra, które oczywiście zwiedziliśmy. Przy punkcie "12" weszliśmy w maliny i kręciliśmy się chwilkę po lesie, ale w końcu udało nam się znaleźć punkt. Potem idąc przez pole musieliśmy forsować mały strumyczek. Na szczęście udało nam się nie zamoczyć butów.

Masakra_4

Masakra_5

Masakra_6

Następnie zaczął się długi marsz po drodze wśród pól do punktu numer "2", który był umieszczony przy ambonie na której zrobiliśmy sobie "obiad". Niestety idąc do tego punktu musieliśmy przejść spory kawałek po nasłonecznionym polu, gdzie poranny szron właśnie się roztapiał, więc nasze buty zaczęły przemakać. Na szczęście nogi jeszcze nas nie bolały.

Masakra_7

Masakra_8

Po krótkim odpoczynku na ambonie zaczęliśmy iść w kierunku punktu "1". Wiedzieliśmy, że już niedługo zacznie się ściemniać, więc nie możemy zbyt często się zatrzymywać.

Masakra_9

Punkt o numerze "1" umieszczony był na jednym z licznych skrzyżowań w środku lasu, więc nie było łatwo go znaleźć. Gdy w końcu nam się to udało poczuliśmy pierwszy ból nóg, kolan, pleców...
Do kolejnego punktu szliśmy po szosie, co nie było zbyt przyjemne. W miejscowości Długopole musieliśmy wyjąć nasze czołówki, gdyż w ciemnym lesie już mało co widzieliśmy. Punkt "11" szukaliśmy wraz z kilkoma napotkanymi na trasie osobami z rajdu. By go zdobyć musieliśmy wdrapać się na fajowską górę. Po zejściu z niej zrobiliśmy naradę: czy idziemy dalej do punktu "4" i "H", czy może zaczynamy już wracać w kierunku bazy. Nogi już nieźle bolały, więc podjęliśmy, jak się potem okazało, słuszną decyzję - postanowiliśmy iść w kierunku Międzyrzecza, do punktu "13". W ciemnym lesie łatwo było się zgubić. Natknęliśmy się jeszcze na myśliwych, którzy siedzieli na ambonie i chyba nie byli zadowoleni z tego, że płoszymy im zwierzynę. Obok kopalni węgla w Sieniawie zrobiliśmy odpoczynek. Gdy ruszyliśmy zostaliśmy zatrzymani przez miłych myśliwych, którzy ostrzegli nas, gdyż w tej okolicy odbywały się właśnie polowania. Podziękowaliśmy im i ruszyliśmy dalej. Po znalezieniu punktu "13" ruszyliśmy w kierunku miejscowości Zarzyń. Gdy do niej dotarliśmy byliśmy już zupełnie wykończeni. Musieliśmy podjąć kolejną decyzję - iść do lasu i zdobyć jeszcze punkty "8" i "10", czy może wybrać bezpieczniejszą trasę - iść szosą i w razie gdybyśmy padli zadzwonić do organizatora, aby nas zwiózł. Nie mieliśmy już ochoty włóczyć się po lesie, więc obraliśmy bezpieczniejsze rozwiązanie, choć do organizatora nie musieliśmy na szczęście dzwonić.
Gdy dotarliśmy do Międzyrzecza byliśmy strasznie padnięci, więc szybko poszliśmy spać.

Masakra_10

W sumie zdobyliśmy 7 punktów kontrolnych, a przeszliśmy ok. 60 kilometrów. Jest to wynik lepszy od zeszłorocznego, lecz zdajemy sobie sprawę, że stać nas na więcej. Postaramy się więc uzyskać w przyszłym roku lepszy wynik. Może wreszcie jakoś się wcześniej będziemy przygotowywać...

   ZOBACZ RÓWNIEŻ:

    kropka  OFICJALNA STRONA ZAWODÓW
    kropka  MAPA
    kropka  PEŁNA LISTA WYNIKÓW

Wszelkie prawa zastrzeżone. Autorzy strony: Radosław Durkiewicz i Karol Gradoń